Niepodważalnie Taormina to jedno z piękniejszych miasteczek Sycylii. Tak, wiem, że pewnie nie każdy z Was jest w stanie to stwierdzić… Jednak nie można zaprzeczyć, że to w jakich okolicznościach przyrody jest położona nie dodaje jej uroku i szczypty magii, szczególnie patrząc na cały krajobraz z desek teatru. Teatr grecki w Taorminie to nie lada kąsek dla fanów antycznych zabytków. Taormiński teatr nie był największym na Wyspie, takie miano ma zabytek w Syrakuzach. Zdecydowanie w całym tym zamieszaniu nie chodzi o wielkość budowli.
Historia Taorminy
Grecy swoje dzieło wybudowali w III w p. n. e., zaledwie wiek później zostało przebudowane przez Rzymian. Nowe miejsce walk gladiatorów mogło pomieścić aż 5 tysięcy obserwatorów. A więc skąd ta fascynacja? Teatr jak każdy inny… No nie do końca. Antyczne pozostałości otulane są przez błękitną wodę wybrzeża morza jońskiego. Siedząc na trybunach można bez opamiętania zatracić się w widoku dymiącej w oddali Etny.


